Nawet do 30 proc. staniały w ub. r. używane mieszkania i domy. Cenę trzymają mniejsze lokale w dobrych lokalizacjach.
W minionym roku ceny nieruchomości – mieszkań, domów i działek – spadły o 10-30 proc. Tak wynika z ankiety przeprowadzonej wśród pośredników przez Polską Federację Rynku Nieruchomości (PFRN).
Tanieją działki i stare domy
Jak podaje PFRN, prawie dwie trzecie pośredników zauważyło spadek cen w grupie lokali o powierzchni mniejszej niż 50 m2 - spadki te dotyczyły przede wszystkim większych miast, takich jak Warszawa, Trójmiasto czy Kraków. Nie były to małe obniżki. Sięgały od 10 do nawet 20 proc. Dotyczyły głównie lokali w mniej atrakcyjnych lokalizacjach lub w gorszym stanie technicznym – tłumaczy rzeczniczka PFRN. - W przypadku nowych, ładnie wykończonych i atrakcyjnie położonych lokali odnotowane obniżki wynosiły ok. 10 proc. – dodaje.
Prawie 83 proc. pośredników odnotowało spadki cen w grupie mieszkań o powierzchni powyżej 50 m2 - W Warszawie obniżki sięgają nawet 15 proc. w stosunku do cen z 2010 roku. Wzrostu cen w tej grupie nie zgłosił żaden pośrednik, zaś pozostali - najwyżej stabilizację – podaje rzeczniczka PFRN.
Dodaje, że optymizmem nie napawa także porównanie liczby transakcji w 2010 i 2011 roku. Według pośredników ożywienia na rynku mieszkaniowym na pewno nie widać, choć 30 proc. agentów odnotowało wzrost liczby transakcji. 26 proc. mówi o stabilizacji, reszta – o spadku liczby transakcji.
Na rynku domów pośrednicy zgłaszają spadki liczby transakcji – od 30 do 50 proc. Z kolei na rynku działek zmniejszenie się liczby transakcji odnotowało prawie 48 pośredników – transakcji było mniej o 20-30 proc. Pośrednik z Torunia przyznaje, że największy spadek cen dotyczy działek. Najmniej staniały małe mieszkania.
Pośredniczka z Białegostoku zauważa, że w 2011 r. wzrosło zainteresowanie najmem nieruchomości. Pośredniczka podkreśla też, że znacznie spadły ceny domów - szczególnie z lat 60 i 70. Staniały jednak także nowsze, komfortowo wyposażone budynki.
W 2011 roku obserwowaliśmy bardzo duże zainteresowanie przede wszystkim mieszkaniami o powierzchni 36-50 m2, spełniającymi warunki programu „Rodzina na Swoim". To powodowało wzrost cen małych lokali na naszym rynku - wyjaśnia pośredniczka z Kłodzka. Dodaje, że urealnienie cen domów spowodowało większy popyt na nie; - największym zainteresowaniem cieszyły się niewielkie domy na działce 1 – 3 tys. m2.
Również pośredniczka z Olsztyna dostrzega wpływ zmian w programie „Rodzina na Swoim" na rynek nieruchomości. - Wraz z obniżeniem limitów w RNS radykalnie spadło zainteresowanie dużymi mieszkaniami. Poszukiwane są mieszkania o powierzchni 38-50 m2, głównie dwupokojowe, w cenach do 200 tysięcy złotych, w których można od razu zamieszkać.
Drożej nie będzie
Wzrostu cen nieruchomości pośrednicy raczej nie przewidują; prognozują dalszy spadek cen nieruchomości w tym roku. Zaostrzone warunki kredytowania, praktycznie koniec kredytów w Rodzinie na Swoim eliminują z rynku młode małżeństwa, którym trudno będzie osiągnąć zdolność kredytową. Wzrost płac nie nadąża za wzrostem cen.
Zdaniem pośrednika z Gdyni wszystkie nieruchomości powinny być tańsze nawet do 30 proc. Taniej sprzedamy, taniej kupimy, a klienci będą mieli większą zdolność kredytową. Pośrednik z Warszawy dodaje, że mniejsza liczba zapytań niż przed rokiem powoduje korektę cen ofertowych.
Inny pośrednik z Warszawy stwierdza, że zmiany w programie „Rodzina na Swoim" oraz niestabilność złotówki w stosunku do euro i franka spowodowały ograniczenie dostępności kredytów dla osób o średnich i niskich dochodach. I dodaje, że jeżeli dołożyć do tego niekorzystne sygnały makroekonomiczne, a także zwiększenie podaży nieruchomości na rynku pierwotnym wraz z obniżeniem ich cen, to w efekcie mamy ogromny spadek cen transakcyjnych na rynku warszawskim. - Średnie ceny 1m2 w popularnych lokalizacjach nie przekraczają poziomu sprzed 2007 roku, a te gorzej zlokalizowane sprzedają się tylko wtedy, gdy cena jest znacząco niższa od przeciętnej.
Sprzeda ten, kto obniży cenę. W 2011 roku ceny spadały i nic nie zapowiada ich wzrostu w najbliższym czasie - podsumowuje pośrednik z Warszawy





